Dziś wchodzi w życie zmieniona forma ustawy o organizowaniu przetargów na inwestycje budowlane. Zmiany odnoszą się głownie do tego, że od dziś firma wygrywająca taki przetarg, będzie musiała zdeponować u inwestora polisę ubezpieczeniową na sumę na jaką opiewa budowa. Krok taki ma zapobiec zdarzeniom, jakie miały niedawno miejsce na budowie autostrady A2. Chińska firma, która miała zrealizować ta inwestycję, okazała się niewypłacalną a szanse na ściągnięcie gigantycznego odszkodowania, jakiego domaga się polski rząd a jakie zostało zapisane w kontrakcie, są znikome. Cały majątek firmy pochodzi z kredytu a gwarancje bankowe nie wystarczą nawet na pokrycie połowy żądanej kwoty. Premier po tym zdarzeniu zapowiedział pilne podjęcie kroków, mających doprowadzić do zmian prawnych. Mało kto wierzył, że uda to się dokonać jeszcze w tej kadencji, bowiem zbliżające się wybory parlamentarne nie sprzyjają szybkiej pracy Parlamentu polskiego. Jednakże okazało się, że posłowie zdążą uchwalić nowe regulacje prawne. Prawnicy i osoby zajmujące się organizowaniem przetargów od dawna już wskazywali na liczne luki prawne w tym temacie. Wynikające z zapisu ustawy o przetargach publicznych zabezpieczenia rzetelności zwycięzcy konkursu, są niedostosowane do dzisiejszych realiów, co nie powinno dziwić, jeśli przypomnimy, że ustawa ma ponad piętnaście lat. Zmienione prawo będzie w pełni zgodne z prawodawstwem unijnym i jest oceniane jako jedne z lepszych w Europie. Nadchodzą już pierwsze sygnały, mówiące o wzorowaniu się na nim europejskich parlamentów w wielu krajach.