Polskie prawo budowlane, regulujące wszystkie kwestie związane z budownictwem oraz kształtowaniem przestrzennym krajobrazu, od dawna uznawane było za nieaktualne i nienadążające nad rzeczywistością. Taka surowa ocena jest wynikiem wielu niegodności w tym kodeksie, które doprowadzają do sytuacji, w której poszczególne zapisy wzajemnie się wykluczają. Przykładem może być paragraf, który mówi o konieczności zgłoszenia rozpoczęcia budowy Urzędowi Marszałkowskiemu, a dokładniej odpowiedzialnemu za to referatowi budownictwa, z możliwą zwłoką, ale nie dłuższą niż trzydzieści dni. Kolejny zapis mówi, że jest to okres dwóch tygodni. Specjaliści wskazali na podobne przypadki w ponad dwustu miejscach, co skłoniło parlamentarzystów do szybkiego zajęcia się tym problemem. Poza tym, unijna komisja zajmująca się badaniem spójności prawa w poszczególnych państwach członkowskich, zaczęła nas za taki bałagan legislacyjny krytykować. W przypadku braku reakcji z naszej strony, mogłoby się to skończyć zamrożeniem unijnych dotacji. Poprawki jakie planują wprowadzić posłowie uczynią nasze prawo budowlane w pełni kompatybilne z unijnymi normami. Ale najważniejsze to aby było ono przyjazne dla przeciętnego obywatela, który nie zawsze ma do wykształcenie prawnicze w celu zrozumienia naszych przepisów. Planuje się przyjęcie wszystkich zmian do końca roku, a więc po wyborach parlamentarnych. Miejmy nadzieję, że w przypadku ewentualnej wygranej dotychczasowej opozycji, nie będzie żadnych opóźnień w tym zakresie.
Wszelkie prawa zastrzezone. Zakaz kopiowania tresci oraz grafiki. Design by Wojtek