Wszystkie polskie miasta, niezależnie od wielkości, łączy jeden szczegół architektonicznej zabudowy. Są nim wielkie osiedla z wielkiej płyty, zwane popularnie blokowiskami. Opinie na ich temat są skrajnie różne: począwszy od takich określeń jak betonowe getto, a skończywszy na określeniu, że jest to wielka szansa na skok cywilizacyjny. Rzeczywiście, prawda leży gdzieś pośrodku. Bloki stawiane tą metodą nie wykazywały zbyt dobrej jakości wykonania, zwłaszcza jeśli chodzi o właściwości termoizolacyjne. Dodatkowo mieszkania są w nich o stosunkowo małej powierzchni użytkowej. Ale gdyby nie te osiedla, wiele osób mieszkałoby w rozsypujących się ruderach, lub kątem u kogoś. Rząd polski kilka lat temu podjął decyzję o renowacji takich osiedli. Największą sumę pieniędzy przeznacza się corocznie na ocieplanie oraz na pełne opomiarowanie mediów. Za kilka lat oblicza takich osiedli ulegną zasadniczej zmianie, na efekty trzeba jeszcze troszkę poczekać. Nie stać nas, wzorem naszych zachodnich sąsiadów, na wyburzanie takich miejsc. Niemcy dotychczas usunęli z powierzchni ziemi ponad milion mieszkań, inwestując w powstawanie nowych osiedli. Ale taki program realizuje się kosztem ogromnych nakładów finansowych i jest to wielce kontrowersyjne. Nie ma bowiem gwarancji, że za kilkanaście lat te dziś nowe budynki, nie będą uznane za równie nieprzydatne jak bloki z wielkiej płyty. Póki co, cieszmy się z tego, że powoli, ale realizuje się rewitalizację osiedli z wielkiej płyty, co można zobaczyć na własne oczy przechodząc koło pierwszego lepszego takiego miejsca.
Wszelkie prawa zastrzezone. Zakaz kopiowania tresci oraz grafiki. Design by Wojtek