Córką klasycznej architektury jest ta dotycząca wnętrz. Skupia się nie tyle na projektowaniu układów pomieszczeń ale też na wyglądzie mebli i innych akcesoriów. Projektanci wnętrz są artystami, wobec czego kierunek: architektura wnętrz wykładany jest na Akademiach Sztuk Pięknych. Przyszli projektanci uczą się rzeźbić, rysować i malować. Dodatkowo od czasu wejścia komputerów na nasz rynek projektanci wnętrz uczą się robić wirtualne projekty w specjalnie przeznaczonych do tego programach (np. AutoCad). Sama architektura wnętrz dzieli się dodatkowo na dwie odnogi. Jedną z nich jest architektura praktyczna, która kształtuje wnętrza prywatnych ludzi, restauracji, hoteli a nawet kościołów. Takie projekty można zamówić w biurze projektowym lub przeczesać tematyczne czasopisma jak np. miesięcznik „Cztery kąty”. Druga odnoga zmierza w kierunku galerii i specjalistycznych wystaw. Projektowane przedmioty codziennego użytku (meble, lampy, świeczniki, armatura łazienkowa) nie wydają się wcale praktyczne. Poprzez ich kształt i domyślne zastosowanie przekazywana jest jakaś idea. Trzynogie krzesło podparte fikuśnie zawijaną lampą stanowi dzieło sztuki tak samo jak posąg czy obraz. Na takie „meble” nie brakuje chętnych. Koneserzy sztuki, czy nowobogaccy kolekcjonerzy chętnie wydają grube pieniądze by pokazać, że ich salon ma oryginalny styl.