Wspaniałą kompozycję ogrodu i pełne uroku wnętrze domu stworzyli właściciele: gospodarz – inżynier Jacek Giętka, rozmiłowany w zakładaniu ogrodów oraz pani domu – Ewa Czober, plastyk z wykształcenia.


■ Działka

Kilka lat temu podmokły teren le­żący odłogiem, z obumierającymi wierzbami, ostami i pokrzywami, z zarośniętym bajorem, po którym wiejskie dzieci pływały balią, kupił nowy właściciel. Nieurodzajny ka­wałek ziemi, umiejętnie wykarczowany i zagospodarowany, z dobrze zaprojektowanym domem, zmienił się nie do poznania. Niekorzystne z budowlanego punktu widzenia naturalne warun­ki działki kupionej za niewielkie pieniądze zostały znakomicie wy­korzystane. Obok pięknego domu zaprojektowanego przez architek­ta Piotra Majewskiego powstał staw B, do którego sprowadzono z mazurskich jezior niezliczone ilości ryb. Łowione osobiście przez pana domu, zapalonego wędkarza, są przedmiotem jego dumy i nigdy nie trafiają na stół. Torfowo-bagienna gleba działki przeznaczonej pod budowę domu – w tym przypadku nie była man­kamentem. Sposobem na odwod­nienie gruntu było właśnie wyko­panie dużego stawu. Ocalono ro­snące tam wierzby, pozostawiając je na utworzonych wyspach. Przy­cięte i zregenerowane wyglądają tak, jakby od zawsze rosły pośrod­ku stawu. Z wybranej pod staw ziemi – po obu jego stronach – po­wstały dwie drogi dojazdowe do domu. Używana jest właściwie tyl­ko jedna, zbudowana już po wzniesieniu domu, na którą wysy­pano sto ciężarówek ziemi.

■ Dom nad stawem

Rozłożysty dom w typie podmiej­skiej rezydencji, a w charakterze dworów polskich, choć bez dosłow­nego cytowania ich architektury, jest położony równolegle do drogi. Dzieli bardzo długą działkę na dwie części o odmiennym charakterze. Od strony drogi znajduje się wej­ście główne, wygodny podjazd, wjazd do garażu i ogród, który okalają doskonale nadające się do tego celu krzewy róży pomarsz­czonej. Bambusy, które pan domu szczególnie poleca jako żywopłot, bukszpany, ligustry, rododendrony, wrzosy ogrodowe i liczne iglaki, chociaż źle zniosły tegoroczną zi­mę, ale nadal – po zabiegach pielę­gnacyjnych – są ozdobą ogrodu. Centralnym miejscem wschodniej części działki jest staw z wyspą. Od strony zachodniej znajduje się rozległy angielski trawnik, dobrze pielęgnowany, zamknięty widoko­wo lasem rosnącym na skraju działki. Elewacja ogrodowa domu jest bardziej rozczłonkowana – oś budynku wyznacza centralnie po­łożona weranda. Podmokły teren wykluczał możli­wość podpiwniczenia – powstał dwukondygnacyjny dom bez piw­nic, o betonowych fundamentach, wybudowany w technologii trady­cyjnej. Ściany zewnętrzne murowa­ne warstwowo z pustaków ocieplo­no wełną mineralną. Dach o więźbie drewnianej krokwiowo-płatwiowej także został ocieplony wełną mine­ralną i pokryty blachą cynkową.

■ Parawany ścian

Przez oświetlony przedsionek, w którego wnęce jest ukryty wie­szak na ubrania wierzchnie, prze­chodzi się do obszernego hallu, łączącego z jednej strony jadalnię z kuchnią, a z drugiej – wejście na poddasze i przyległy gabinet. Na wprost okrągłego okna nad scho­dami znajduje się wejście do bi­blioteki. Za ścianą hallu, w amfiladzie, są kolejne pomieszczenia z widokiem na ogród i las: salon, pokój kominkowy z biblioteką. Przedziela je otwarty na dwie stro­ny kominek. Ponieważ oryginalny projekt został wadliwie zrealizo­wany i kominek – zamiast ocieplać wnętrze – dymi na obie strony, do czasu usunięcia usterek służy wy­łącznie do eksponowania kompo­zycji owocowo-kwiatowych. Stopniowane przesunięcia ściany zewnętrznej w głąb budynku (na elewacji ogrodowej) utworzyły we wnętrzu kilka ścianek prostopa­dłych – jak gdyby parawanów, na­kładających się w przestrzeni. Odbite od nich zachodnie światło indywidualizuje nastrój w każdym z trzech pomieszczeń. Salon – oprócz części hallu przy schodach – jest jedynym pomiesz­czeniem wysokości dwóch kondy­gnacji, sięgającym do połaci da­chu. Wolna przestrzeń jest dosko­nałym miejscem dla olbrzymiej świątecznej choinki. W narożniku salonu, ponad dwustronnym ko­minkiem, znalazła się niewielka galeria, na którą można się dostać z jednego z pokoi na poddaszu. Teatralny charakter „ambony” i jej usytuowanie podkreśla wyso­kość salonu i umożliwia obejrze­nie z góry dolnej kondygnacji. Z tego miejsca – w szczególnych sytuacjach – pan domu przema­wia lub wznosi toasty.

■ Jadalnia i kuchnia

Cała podłoga na parterze została wyłożona terakotą w kolorze zma- cerowanego beżu z różem. Białe ściany, jasne meble drewniane, pa­rapety jesionowe i dużo naturalne­go światła rozjaśniają wnętrza. Aneks kuchenny, w którym domi­nuje biel, z zaprojektowanymi spe­cjalnie do tego wnętrza szafkami kuchennymi, nie jest widoczny z części jadalnej. Przeszklony wy­kusz stworzył doskonałe miejsce dla dużego owalnego stołu 0. Widoki za oknem zmieniają się wraz z porami dnia i roku. Pejzaż widoczny z tego samego miejsca – czy podczas wielkanocnego śnia­dania, czy w letni lub zimowy

dzień – to wciąż nowy obraz. Wizualny kontakt z naturą zapew­nia także kuchnia 0. Z jej okien przepięknie wygląda staw otoczony kwitnącymi roślinami. Dodatkową atrakcją są lubiące tę okolicę ptaki. Szczególnie zadomowione są dzikie kaczki – symbol szczęścia rodzinne­go. Pewnej wiosny urodziło się ich siedemnaście. One także – podob­nie jak ryby w stawie – traktowane są na prawach domowników.

■ Zamiast piwnicy

Na parterze – oprócz łazienki i WC – znajduje się kilka niezbędnych i przydatnych pomieszczeń. Poza dużym, zadbanym garażem, w którym swobodnie mieści się profesjonalny rozkładany stół do ping-ponga, są tu: spiżarnia, pral­nia z suszarnią, kotłownia z kom­puterowo sterowanym piecem ga­zowym oraz składzik na narzędzia ogrodnicze, sprzęt i akcesoria wędkarskie. W przechodniej ła­zience zainstalowano niezwykle przydatną „brudną” wannę, w któ­rej kąpie się psy i myje kalosze oraz narzędzia po zakończeniu prac ogrodniczych.

■ Droga na poddasze

Szerokie schody drewniane z wy­godnymi spocznikami prowadzą na galerię QQQ,z której przez okrągłe okno rozpościera się przepiękny widok na staw z mazo­wieckimi wierzbami. Podobno w słoneczne dni widać stąd także ryby w stawie.

Do galerii przylegają dwa pokoiki gościnne, sypialnia z garderobą i wyjściem na wspomnianą wcze­śniej „ambonę”, pokój telewizyjny, służący także do uprawiania ćwi­czeń fizycznych, pracownia malar­ska pani domu Q i duża łazienka w granatowo-białej kolorystyce. Wszystkie pokoje poddasza otwie­rają się na ogród i las.

■ Dom otoczony ogrodem

Realizacja tej koncepcji trwa nie­ustająco. Pojawiają się nowe ele­menty spajające dom z ogrodem. Ściany zewnętrzne domu i weran­da od strony lasu tworzą kameral­ne zakątki przy salonie, pokoju ko­minkowym i bibliotece. Psy, uwielbiane przez właścicieli, nie­stety dewastują ogród. Żywopłot z metrowych buków został przez nie skutecznie zniszczony. Bardzo trud­no utrzymać piękny ogród z grasują­cymi po nim żywiołowymi pupilami. Aby go ratować – poza dosadzaniem roślin w miejscach najbardziej nara­żonych na zniszczenie – postawiono drewniane płotki. Zmienia to natu­ralny charakter ogrodu, ale po do­tychczasowych przykrych doświad­czeniach jest zabiegiem koniecznym. Nawet wielbiciele czworonogów muszą przyznać, że psy są wrogami wypielęgnowanych ogrodów.