W poprzednim odcinku zastanawialiśmy się wspólnie, jak zaprojektować system irygacyjny we własnym ogrodzie. Tym razem doradzimy, w jaki sposób zmontować wszystkie elementy systemu i jak go obsługiwać, by sprawnie podlewać ogród.

■    Rury, złączki i kształtki

Wszystkie elementy systemu irygacyjnego (zraszacze, złączki, kształtki, elektrozawory) wykonane są z two­rzyw sztucznych, mają więc delikatne gwinty. Nie po­winno się ich bezpośrednio łączyć z ostrymi gwintami rur stalowych. Plastikowe elementy należy podłączać do rur stalowych złączkami mosiężnymi o precyzyjnie obrobionym i ryflowanym (ponacinanym) gwincie. Do uszczelniania połączeń nie można też używać pakuł i farby. Zamiast nich stosuje się taśmę teflonową. Stosowane w systemach irygacyjnych rury polietyleno­we są łączone na wcisk za pomocą różnego typu złączek. Złączki mogą być wciskane na rurę lub do jej wnętrza. Następnie połączenie uszczelnia się przez zaciśnięcie na nim cybantu lub nakręcenie plastikowego pierścienia.

■    Układanie przewodów

Ponieważ na zimę z instalacji spuszcza się wodę, głębokość, na jaką zakopiemy rury doprowadzające wodę do urządzeń nawadniających nie ma większe­go znaczenia. Jeśli zakładamy system w już urządzo­nym ogrodzie – wystarczy przeciąć murawę, rozchy­lić ją i umieścić rury na głębokości 4-10 cm. Jeśli jed­nak dopiero urządzamy ogród, warto zakopać rury głębiej (na około 30 cm), by uniknąć ich przypadko­wego uszkodzenia. Opróżnianie instalacji z wody może się odbywać dwoma sposobami: grawitacyjnie (konieczne zakopywanie przewodów z lekkim spad­kiem i montaż studzienek i zaworów do spuszczania wody w najniższych miejscach instalacji) lub przez przedmuchiwanie sprężonym powietrzem. Niedawno pokazały się na rynku przystosowane do zakopywania specjalne zawory odwadniające, tak zwane odwadniaki. Gdy nie ma ciśnienia w ru­rach, zawory te są otwarte. Zamontowane na koń­cach przewodów powodują samoczynne, grawitacyj­ne opróżnienie instalacji z wody po zakończeniu pracy.

■ Podłączenie instalacji i montaż elektrozaworów

Giówny zawór odcinający dopływ wody do instalacji powinien znajdować się w ogrzewanym pomieszcze­niu, na przykład w piwnicy, kotłowni, ogrzewanym garażu. Tam też można umieścić zawór, do którego będzie podłączana sprężarka służąca do przedmuchi­wania instalacji sprężonym powietrzem. W ogrzewanym pomieszczeniu powinno też być zain­stalowane urządzenie sterujące. Do jego podłą­czenia wystarczy zwykłe gniazdko elektryczne, do którego włącza się transformator. Ewentualny czuj­nik deszczu instaluje się na dachu lub słupie.

Cechy dobrego urządzenia sterującego

-   bateria podtrzymująca pracę programów

w razie kilkugodzinnych przerw w dostawie energii elektrycznej;

-   stały program awaryjny na wypadek rozprogramowania się urządzenia (np. przerwa w do­stawie prądu przy wyczerpanych bateriach). Program awaryjny powinien włączać kolejno na kilka minut wszystkie sekcje;

-możliwość podłączenia włącznika pompy i czujnika deszczu;

-   zegar odmierzający godziny, minuty i dni ty­godnia;

-   dwa niezależne programy, z których jeden na przykład będzie uruchamiał codzienne zra­szanie trawników, drugi podlewanie drzew i krzewów dwa razy w tygodniu; – prosty sposób programowania umożliwiający wprowadzanie wszelkich zmian (na przykład wydłużenie lub zwiększenie częstotliwości podlewania, rezygnacja ze zraszania trawni­ków w dni strzyżenia trawy itp.)

 

Dopływ wody do każdej sekcji urządzeń nawadniają­cych otwiera elektrozawór. Elektrozawory montuje się w specjalnych, plastikowych studzienkach. Można też umieścić je w skrzynce na ścianie. Zawsze jednak na zewnątrz budynku, tak by były niedostępne dla dzieci i zwierząt, a dostępne jedynie w przypadku konieczno­ści naprawy lub ręcznego uruchomienia sekcji. Prze­wody elektryczne doprowadzone do elektrozaworów muszą być starannie połączone i zaizolowane. Zamiast taśmy izolacyjnej stosuje się tu specjalne kapsułki z wazeliną, w których zatapia się złączki elektryczne.

■ Montaż sekcji zraszaczy

Zraszacze można łączyć w sekcję na dwa sposoby. Można podłączać je bezpośrednio do rury zasilającej, za pomocą trójników lub obejm. Można też, choć jest to nieco droższe rozwiązanie, podłączyć je do ru­ry zasilającej cieńszymi przewodami tak, że powstaje rodzaj magistrali z bocznymi odgałęzieniami. Drugie rozwiązanie ma tę zaletę, że cienki przewód jest bardziej elastyczny i łatwiej doprowadzić go do zraszacza, co jest istotne na przykład w narożnikach działki. Zraszacze podłączone w ten sposób są też bardziej odporne na uszkodzenie, na przykład przez najechanie samochodem.

Bardzo ważne jest umieszczenie zraszaczy na odpo­wiedniej głębokości w trawniku. Umieszczone za głęboko będą zarastać trawą, zakopane za płytko zo­staną uszkodzone przez kosiarkę. Ustawianie, uzbrajanie i regulację zraszaczy najlepiej przećwiczyć w sklepie pod fachowym okiem sprze­dawcy. Rozwiązań konstrukcyjnych jest bowiem bar­dzo dużo i nie sposób omówić tutaj wszystkich. Przed zakopaniem urządzeń warto też zmontować je na pró­bę i sprawdzić prawidłowość działania sekcji.

■ Montaż sekcji kroplującej

Przypominamy, że dla tych urządzeń woda musi być wolna od zanieczyszczeń i nadmiaru żelaza, czasem jest więc konieczne zamontowanie filtrów i odżelaziacza. Wodę od elektrozaworu do powierzchni nawadnianej przez kroplowanie najlepiej doprowadzić grubym przewodem średnicy przynajmniej 25 do 40 mm. Tam dopiero przy pomocy kolanka, obejmy lub trójnika można przejść na cieńszy, bardziej elastyczny prze­wód lub od razu na fabryczną linię kroplującą. Jeśli sami zestawiamy linię kroplującą z poje­dynczych emiterów, możemy je wpinać w przewód średnicy 16 lub 20 mm. Jest on na tyle elastyczny, że pozwoli doprowadzić wodę w bliskie sąsiedztwo ro­ślin. Tam specjalnym dziurkaczem robimy otwory w przewodzie i wciskamy w nie emitery. W ten spo­sób możemy też „dogęszczać” fabryczną linię kroplu­jącą w miejscach, gdzie zachodzi taka konieczność. Niepotrzebne otwory zaślepia się koreczkami. Minilinię kroplującą, emitery patyczkowe oraz mikrozraszacze podłącza się do magistrali w ten sam sposób jak pojedyncze emitery.

■ Programowanie pracy instalacji

Czas pracy poszczególnych sekcji powinien być dos­tosowany do wydatku wody pracujących w nich zraszaczy i do potrzeb podlewanych roślin. Można przyjąć, że pojedynczy cykl pracy sekcji powinien dostarczyć roślinom tyle wody, co przeciętny deszcz, czyli około 15 mm.

Jeśli urządzenie sterujące ma dwa programy: A i B, to jeden z nich można wykorzystać do codziennego, po­rannego zraszania trawników, drugi do rzadszego (co 3 do 5 dni), lecz bardziej obfitego podlewania drzew i krzewów.

Zakładając trawnik, najlepiej zaprogramować maksy­malną liczbę codziennych włączeń zraszaczy przy mi­nimalnych dawkach wody (krótkich czasach). Wów­czas, w stale lekko wilgotnej ziemi, bardzo szybko wykiełkują nasiona. W miarę wzrastania trawy należy stopniowo ograniczać liczbę zroszeń, a wydłużać ich czas.

Program należy korygować w zależności od okresu wegetacyjnego roślin i od pogody. W czasie upałów warto zaprogramować dodatkową dawkę zroszeń.

Obsługa instalacji nawadniającej w ciągu roku

♦     Rozpoczęcie sezonu:

oczyszczenie filtru głównego i filtrów zra­szaczy, podłączenie sterownika do sieci elektrycznej, założenie nowej baterii pod­trzymującej, zaprogramowanie urządzenia ste­rującego, zamknięcie zaworów spustowych, otwarcie głównego zaworu odcinającego, sprawdzenie pracy wszystkich urządzeń, ich ewentualna naprawa i regulacja.

♦     Podczas sezonu:

sprawdzanie prawidłowości pracy instalacji, przeprogramowanie (zwiększanie lub zmniej­szanie dawek wody zależnie od pogody i fazy okresu wegetacyjnego).

♦     Koniec sezonu:

przy grawitacyjnym sposobie opróżniania in­stalacji z wody – zamykamy zawór odcinający i otwieramy zawory spustowe w studzienkach w najniższych punktach instalacji; w instala­cji przystosowanej do przedmuchiwania sprężo­nym powietrzem przedmuchujemy kolejno wszyst­kie sekcje po zamknięciu zaworu odcinającego, odłączamy od gniazdka urządzenie sterujące i odłączamy baterię podtrzymującą program.