Obszerne fragmenty oficjalnego wystąpienia Pawła Włada Kowalskiego, wygłoszonego przez autora na Konwencji Stowarzyszenia Budowniczych Domów USA w Las Vegas (1994), uzupełnione o refleksje bieżące.
Europa dala Ameryce formę domu – domy wyglądające jak z cegły lub kamienia budowane są tam z desek. W Polsce ewolucja budownictwa doprowadziła do innego paradoksu: oddzielenia formy od treści – domy mające formę logiczną i naturalną dla konstrukcji drewnianej buduje się z cegieł, a potem chowa je pod sidingiem z tworzywa sztucznego.
■ Dom amerykański
Patrząc na powszechnie budowane współczesne domy amerykańskie dostrzec można, jakie koło zatoczyła ewolucja budownictwa europejskiego. Różnorodne w kształcie i w formie domy amerykańskie napełnia „duch” wielkich przestrzeni, ale jest w nich doświadczenie i tradycja europejskiego budownictwa drewnianego – w tym i tego od zamierzchłych czasów powstającego na terenie Polski. Osadnicy przywieźli ze sobą do Ameryki wzory domów europejskich. Budują je w różnorodnych formach i stylach architektonicznych. Domy mają różnorodnie rozplanowane wnętrza, co odpowiada bogactwu kultur amerykańskich narodów i warunków życia. Ewolucja budownictwa amerykańskiego dała ciekawy rezultat. Większość domów buduje się z drewna! Domy wyglądają jak z cegły lub kamienia, a budowane są z desek. Złożyło się na to wiele powodów, przede wszystkim jednak przeszłość osadnicza, kiedy – w pionierskich warunkach – liczyła się dostępność drewna oraz łatwość i możliwość szybkiego budowania domów, osad i miast.
Ściany z desek zbijanych gwoździami – dawniej puste w środku, obecnie ocieplane wełną mineralną – buduje się szybko i tanio. Jeszcze szybciej, jeśli są prefabrykowane: gotowe ściany i stropy można przewieźć z fabryki na plac budowy i zmontować w kilka dni.
■ Dziedzictwo
Przyniesiona z Europy kultura i „imperialna duma” zdobywców kontynentu kazała budować domy wyglądające jak w Anglii, Niemczech czy w Polsce. Poważnie wyglądające fasady klasycznych pałaców z kolumnami kryją w sobie konstrukcję z drewna! Ściany z desek i wełny mineralnej pokrywa się „tapetą” muru ceglanego lub kamiennego. Jest to wynik mieszaniny amerykańskiego „teatru kultur” z ekonomią – fenomen amerykańskiego budownictwa, polegający na ostatecznym rozerwaniu prastarego, logicznego, naturalnego związku między architekturą domu a konstrukcją i użytymi materiałami budowlanymi. Dało to w efekcie i piękną, zaskakującą swą formą architekturę, i domy tandetne, kiczowate. Przede wszystkim jednak doprowadziło do perfekcji amerykańską technologię drewnianego budownictwa szkieletowego.
Teraz ze względu na ochronę środowiska zamiast drewna Amerykanie próbują budować domy ze stali: z blachy stalowej wykonuje się „deski” i łączy je – zamiast gwoździ – wkrętami do metalu. Nie ma to nic wspólnego z logiką i statyką konstrukcji stalowych. Po prostu deski drewniane są zastąpione blachą powyginaną na kształt desek, ale zachowano rzecz najważniejszą – system!
■ Domy „amerykańskie” w Polsce
Europa dała Ameryce formę i kształt domu. Teraz Ameryka może dać Europie najnowocześniejszą technologię budowlaną. Ale import technologii odniesie u nas sukces, kiedy bryła i układ funkcjonalny domu będzie odpowiadał polskiej tradycji i kulturze. Trzeba uzyskać zgodność formy (kształtu domu) z użytymi do jego budowy materiałami. Zastosowana technologia powinna tworzyć poczucie solidności i bezpieczeństwa konstrukcji. Dom zbudowany z drewna ma wyglądać normalnie i naturalnie, jakby był budowany z drewnianych belek i desek. Ale – uwaga! W Polsce ewolucja budownictwa doprowadziła do innego paradoksu: oddzielenia formy od treści. Domy mające formę logiczną i naturalną dla konstrukcji drewnianej buduje się z cegieł lub z bloków betonowych. W Polsce ewolucja doprowadziła do odwrotnej sytuacji niż w Ameryce. Jak do tego doszło?
Konstrukcja bryły i detale budowlane domu europejskiego pochodzą z logiki i doskonalenia konstrukcji drewnianej. Typowa forma domu europejskiego – to | skrzynka drewniana o prostych ścianach, przykryta | dachem utworzonym z dwóch skośnych płaszczyzn. Ściany budowano z belek drewnianych lub w postaci szkieletu drewnianego wypełnianego gliną, mchem, trzciną. Stopniowo pomiędzy drewniane belki konstrukcji ściany zaczęto wkładać cegły. Przetaczające się przez Europę wojny, pożary zmusiły do stopniowego zastępowania łatwopalnego drewna materiałami trwalszymi, solidniejszymi. Formę domu drewnianego zaczęto powtarzać, budując domy z cegły i kamienia. Zwłaszcza w często burzonej i co kilkadziesiąt lat odbudowywanej Polsce zaczęto stosować stabilne i coraz solidniejsze, trwałe technologie budowlane.
■ Forma i konstrukcja
Doświadczenie historyczne wywarło ogromny wpływ na sposób budowania. Tak powstała bryła, która ma formę prostego domu drewnianego, ale zbudowanego z ciężkich i nieekonomicznych materiałów (cegła, beton B). Czy można je zastąpić lekką, prostą i tanią w budowie, dobrze ocieploną konstrukcją szkieletową, np. szkieletu deskowego? Powszechnie budowany w Polsce dom jest murowany, z sypialniami na piętrze, z piwnicą i garażem. Czy można go zbić z desek, a może skręcać z profili stalowych?
■ Siding i mury
Technologia domu amerykańskiego z trudem toruje sobie drogę na polskim rynku. Obserwuję następne, paradoksalne koło, jakie zatacza ewolucja budowlana. Chętnie sprowadzamy poszczególne elementy domu amerykańskiego i stosujemy w oderwaniu od jego logicznej całości. Np. siding, czyli elewacyjne płyty z metalu lub tworzywa sztucznego, imitujące pokrycie ściany deskami. W Ameryce płyty te przybija się zamiast prawdziwych desek do drewnianej konstrukcji ściany, a w Polsce… U nas jest to sposób na pokrycie elewacji ścian murowanych, czy z płyt żelbetowych. Siding zastępuje tynk! Znowu coś się pomieszało w naturalnej ewolucji architektury. Ponieważ historycznie bryły domów amerykańskiego i polskiego mają ten sam pierwowzór - siding pasuje na elewacji. Chyba, że pokrywa się nim budynki, słupki żelbetowe oraz inne elementy, których forma nie ma nic wspólnego z logiką konstrukcji drewnianej.
Wtedy unaocznia ślepą ulicę rozwoju architektury modernizmu. Upowszechnienie solidnych konstrukcji żelbetowych doprowadziło do racjonalizacji tej konstrukcji i stawiania domów-kostek, których forma logicznie wynika z natury zastosowanego budulca. Chociaż stawiano go wszędzie, dom-kostka nie został zaakceptowany jako forma domu. Teraz zasiania się go sidingiem i stawia na nim skośny dach lub pseudo dach ze stromych płaszczyzn blachodachówki. Są to rozpaczliwe próby powrotu do naturalnego nurtu budowania siedlisk ludzkich. Jest to tuszowanie popełnionego błędu, tuszowanie nieudanych prób udoskonalania formy domu, którą od wieków nosimy w sobie. Okazało się, że jej zmienić nie można, nosimy ją w genach.
Ewolucja trwa nadal. Atrakcje handlowo-technologiczne mają różnorodny wpływ na formę budownictwa. Obrońmy to, co naturalne i logiczne w polskiej architekturze. Obrońmy jej użytkowników przed utratą budowlanej tożsamości kulturowej, gdyż ta jest podstawą tworzenia bezpiecznego domu i odbioru piękna architektury.